Nie ma jednej dobrej odpowiedzi na tytułowe pytanie. Bo każdy z rodziców jest w trochę innej sytuacji życiowej, ma inne cele, inne podejście do ryzyka.
Dlatego przedstawię przykłady trzech rodzin, które pokażą, jakie pytania warto zadać i jakich odpowiedzi poszukać.
Pierwszy przykład - poduszka finansowa
Drugi przykład czyli Paulina, Paweł, córka Patrycja i … czas.
Paulinę, Pawła i ich córeczkę Patrycję poznałem … na ścieżce rowerowej. Ja na niej leżałem, oni z przerażeniem patrzyli na mnie zastanawiając się, czy żyję. Niefortunny manewr ich przyczepki rowerowej pomógł mi niespodziewanie szybko spotkać się z podłożem.
Na szczęście skończyło się na strachu i … lodach. Paulina i Paweł upierali się, żeby jakoś wynagrodzić mi bliskie spotkanie 3 stopnia z asfaltem i tak słowo do słowa rozmowa przeszła na … inwestycje.
- Wiesz, od razu po urodzeniu Patrycji przelewaliśmy na wydzielona dla niej konto pieniądze z 800+. Nawet je nazwaliśmy PP - Przyszłość Patrycji.
- Do czasu, jak mnie zwolnili - dodaje Paulina. - Wtedy wpłaty zmniejszyliśmy o połowę.
- Tak i wtedy pomyśleliśmy, że potrzebujemy również pieniądze na czarną godzinę.
- Ja to nazywam poduszką finansową. Poduszką, która pozwala Wam spokojnie spać.
Aha i nie mylić z materacem. Tu nie chodzi o chowanie pieniędzy do niego ;)
- Ile uzbieraliście w tej poduszce? Tak, żeby wystarczyło na życie bez pracy przez 6 miesięcy?
Z zaciśniętymi paskami to pewnie tak - Paulina roześmiała się, co natychmiast zaintrygowało małą Patrycję.
Cel - dobra szkoła, taniec, judo
- Ok, a jaki macie cel tego konta PP? Na co zbieracie?
- Chcemy Patrycję posłać do dobrej szkoły i na dodatkowe zajęcia, wiesz, języki, taniec… i koniecznie judo - ogniki w oczach Pauliny spowodowały, że machinalnie spojrzałem jaki ma kolor pasa.
Czyli za 4 lata będziecie chcieli wypłacać pierwsze pieniądze z konta?
- Tak, teraz mamy już 10 000 zł to mamy nadzieję, że uzbieramy 3 razy tyle. Tylko fajnie byłoby coś z tym zrobić, bo póki co to leży na jakiś marny procent.
- Inwestowaliście kiedyś np. w akcje albo ETF-y?
- Nie. Coś tam kiedyś czytałam na studiach o tym, ale nigdy nie było czasu.
Zastanawiałem się, co im powiedzieć. Mają poduszkę finansową, mogliby spróbować zainwestować fundusz Przyszłość Patrycji bardziej agresywnie. Tylko ten czas do wypłaty - 4 lata to dość krótko. Jeśli w tym czasie przyjdą spadki na giełdzie to ich inwestycje nie zdążą odrobić strat i będą musieli się ich pozbyć w złym momencie. Z drugiej strony, za 4 lata nie muszą od razu wydać wszystkiego, a nadal będą wpływać nowe 800+, które mogą sfinansować część potrzeb edukacyjnych.
Obligacje rodzinne (ROS/ROD) czy detaliczne (COI)?
Opowiedziałem im o obligacjach rodzinnych ROS/ROD oraz 4-letnich obligacjach detalicznych COI - więcej w pierwszej części
- Teoretycznie pasowałyby Wam 4-letnie obligacje COI, których odsetki są wyższe od inflacji o 1,5%. Idealnie zgrywają się z Waszym planem wypłat za 4 lata. Ale COI wypłacają odsetki co roku. Wy ich nie potrzebujecie, więc i tak będziecie je chcieli zainwestować z powrotem. Po drugie mają niższe oprocentowanie - w pierwszym roku o 0,25% wobec obligacji rodzinnych ROS i 0,85% wobec ROD. A w kolejnych latach mniej o 0,5% i 1%.
- Czy to ma znaczenie? - zapytał Paweł i natychmiast pożałował pytania, gdy błyskawice Pauliny przygwoździły go do siodełka.
- Przy coraz większych kwotach ma. Policzmy. Po 4 latach ROS dadzą Wam o 2,25% wyższe oprocentowanie, plus procent składany czyli odsetki od odsetek. Dla ROD to będzie blisko 5%. A przecież nie zamierzacie w 4 roku wypłacić wszystkiego?
- A ile tego może być?
- Przy odkładaniu 400 zł przez 6 lat i marży 2,5% ponad inflację uzbieracie ok 31 000 zł. Kupicie za nie mniej niż teraz ale przynajmniej Wasze wpłaty nie stracą na inflacji.
- No tak, to raczej nie wydamy tyle od razu. Raczej jakieś 2-3 tysiące co miesiąc.
- Czyli realnie wydacie całość po jakiś 2-3 latach, bo będą wpływać kolejne 800+.
- A można z tych obligacji wypłacać wcześniej pieniądze?
- Tak. Płacicie wtedy karę 2% przy ROS-ach i 3% przy ROD-ach z odsetek, które się Wam naliczyły. To nadal mniej niż różnica przy oprocentowaniu COI.
Jaki czas na akcje?
- No dobra, a co z tymi akcjami? Czy one nie dadzą więcej? - Paulina nie dawała za wygraną.
- Historycznie dawały więcej. Ale wiążą się z ryzykiem. Gdybyście zbierali na studia Patrycji to moglibyście część jej funduszu włożyć w ETF-y akcyjne. Kilkanaście lat to wystarczająco długi okres, żeby myśleć o akcjach.
- Właśnie, studia! - Paweł, jakby przypomniał sobie o nowym wyzwaniu.
- Jeśli dacie radę odkładać dodatkowo nawet 200 zł miesięcznie, to spróbujcie je inwestować np. w ETF na cały świat.
- No tak, ale my się na tym nie znamy i do tego trzeba ślęczeć przed ekranem.
- Tak, jeśli chcielibyście inwestować w pojedyncze akcje. Jak zainwestujecie w ETF na cały świat, to tak jakbyście kupili portfel wypchany akcjami kilku tysięcy spółek. Nawet jak 10 z nich zbankrutuje to Was to nie zaboli. Będzie jak moja wywrotka na rowerze przy małej prędkości.
NIe musicie angażować czasu, energii i emocji. Ja to nazywam oszczędne inwestowanie.
- A czy to nie jest ryzykowne?
- Jest. I dlatego macie szanse na wyższe zyski. Nawet 7-8% ponad inflację średniorocznie - przynajmniej tak było w ciągu ostatnich 100 lat. Jak zaczniecie od małych kwot np. 200 zł miesięcznie to nauka jak reagujecie na wahania wartości Waszego portfela nie będzie tak kosztowna.
To jak, nauka parkowania starym gratem. Obtarcia na lakierze nie kosztują fortuny i tak nie bolą.
- To może te 400 zł miesięcznie wrzucać w te obligacje RO-coś tam, a 200 zł w te ETF-y?
- Pamiętajcie tylko, że jak będziecie chcieli szybko wypłacić ten koszyk z akcjami to może być akurat trudny moment na giełdzie. I nie bardzo się będzie opłacało je wypłacić. Ale o tym możemy pogadać na innej wycieczce, bo … tutaj mieszkam.
Gdy zatrzymaliśmy rowery, Paulina wyciągnęła telefon i zanotowała 2 hasła:
-
obligacje ROS albo ROD na koncie PP
-
pomyśleć nad drugim kontem SP (Studia Patrycji) i ETF-ami.
A ja pomyślałem, że dobrze, że nie powiedziałem im o tym, ile mogliby uzbierać na studia Patrycji, gdyby nie 200 zł, a 400 zł z 800+ odkładali przez 18 lat i inwestowali je w akcyjne ETF-y.
Ale Wam mogę to zdradzić - 173 tysiące po uwzględnieniu inflacji (przy zyskach 7% średniorocznie nad inflację). To robi wrażenie.
Spojrzałem na swój zakrwawiony łokieć i przyszła mi do głowy mądrość godna Pauhlo Coleho.
Czas nie tylko leczy rany ale i pomnaża pieniądze.
—--------
W trzecim odcinku serii “Jak zainwestować 800+” porozmawiamy z Marią i Maksem, którzy odkładają 800+ z myślą o studiach ich synowca Marka. Zacznie się ostra jazda.
----------
Jak inwestujesz, możesz zarobić, ale też stracić pieniądze. Ten wpis nie jest ani poradą, ani rekomendacją inwestycyjną. Pomaga tylko nauczyć się inwestować.
Często zadawane pytania
Niestety nie. Obligacje ROS/ROD może kupować tylko rodzic, na rachunek którego wpływa 800+ czyli osoba uprawniona w ramach programu realizowanego na mocy ustawy z dnia 11 lutego 2016 r. o pomocy państwa w wychowaniu dzieci.
Państwo Polskie gwarantuje Ci, że nie stracisz nominalnie czyli odkupi od Ciebie obligacje za kwotę, którą zainwestował*ś.
Jeśli zakończysz inwestycję wcześniej (przed wykupem np. po 2 latach dla 4-letnich obligacji COI) to zapłacisz "karę" np. 2%, która zostanie odjęta z odsetek, które urosły dla tych obligacji.
Przykład
Kupiłeś dwie obligacje 4-letnie COI za 200 zł.
Po dwóch latach chcesz je sprzedać. Po pierwszym roku otrzymałeś odsetki 4 zł od każdej obligacji.
Po drugim roku masz już naliczone odsetki 1,4 zł od każdej obligacji.
Kara za wcześniejsze wyjście z inwestycji wynosi 1,5 zł. Zapłacisz jednak tylko 1,4 zł od każdej obligacji wartej 100 zł, bo tyle wyniosły odsetki.
Możesz zainwestować nie więcej niż to co otrzymał*ś w ramach 800+ czyli maksimum od urodzenia dziecka.
Jeśli sprzedasz te obligacje to limit Ci się nie odnowi np.
dziecko urodziło się 10 miesięcy temu. Kupiłeś obligacje za 8000 zł (10*800+). Następnie po 3 miesiącach sprzedałeś wszystkie obligacje.
Gdybyś chciał/a je odkupić to możesz tylko za 3*800zł czyli 2400 zł.
Oczywiście nie ma problemu, żebyś kupił/a inne obligacje detaliczne np. COI czy EDO.
Na nie, nie ma limitów kupna.
Tak ale musi być to wielokrotność pełnych liczb obligacji. Nie można wypłacić pół obligacji czyli 50 zł.
Jeśli kupiłeś/aś 10 obligacji i potrzebujesz wcześniej wypłacić 450 zł to musisz zdecydować czy ma być to 500 zł (5 sztuk) czy 400 zł (4 sztuki).
Obligacje ROS są 6-letnie, a ROD - 12-letnie. To znaczy, że jeśli sprzedasz je wcześniej to zapłacisz "karę" - odpowiednio 2% lub 3%. Kara pomniejsza odsetki, które dostaniesz.
Przykład
Załóżmy, że odsetki od obligacji to 5% rocznie dla ROS i 5,5% dla ROD. Jednocześnie możesz ulokować pieniądze na lokacie na 3% rocznie.
Gdy sprzedasz obligacje po roku dostaniesz:
- dla ROS 5%-2%=3% czyli tyle samo co na lokacie,
- dla ROD 5,5%-3%=2,5% czyli mniej niż na lokacie.
Po dwóch latach:
- ROS 8,25% (10,25%-2%) vs 6% na lokacie
- ROD 8,3% (11,3%-3%) vs 6% na lokacie.
Jak widać na tych prostych przykładach, im dłużej będziesz trzymać obligacje tym kara za wcześniejszą sprzedaż będzie miała niższe znaczenie. Obligacje będą wtedy bardziej opłacalne niż lokaty.
Przy krótszych okresach inwestycji możesz rozważyć inne obligacje detaliczne np. 4-letnie COI. Będą niżej oprocentowane, ale być może pozwolą Ci uniknąć kary za wcześniejszą sprzedaż.