- Jakie zasoby chroni oszczędny inwestor?
- Oszczędza czas
- Oszczędza koszty
- Oszczędza na podatkach
- Oszczędza ryzyko (zmniejsza je)
- Oszczędza emocje
- Czy oszczędne inwestowanie to cudowny sposób na rynki?
- Na czym konkretnie polega oszczędne inwestowanie?
- 1. Inwestujemy w gotowe, zdywersyfikowane portfele
- 2. Robimy to systematycznie
- 3. Wybieramy globalne ETF-y o niskich kosztach
- 4. Korzystamy z rachunków korzystnych podatkowo
- 5. Tworzymy strategię przed, a nie w trakcie inwestowania
- Ile zarabia i ryzykuje oszczędny inwestor?
- Oszczędne inwestowanie nie brzmi pasjonująco?
Kim jest oszczędny inwestor? To ktoś, kto buduje kapitał, oszczędzając jednocześnie czas, koszty, podatki, niepotrzebne nerwy oraz mądrze optymalizując ryzyko.
Według Słownika języka polskiego PWN „oszczędny” to ktoś nietrwoniący pieniędzy i majątku oraz taki, przy którym zużywa się niewiele zasobów lub środków. Jakie zatem zasoby oszczędza oszczędny inwestor na rynku kapitałowym?
Przede wszystkim czas, koszty, podatki, ryzyko i emocje.
Jakie zasoby chroni oszczędny inwestor?
Oszczędza czas
- nie wybiera pojedynczych akcji,
- nie zastanawia się nad najlepszym momentem wejścia,
- nie analizuje rynków, tego co się stało albo stanie i jaki będzie miało to wpływ na jego inwestycje,
- wykorzystuje gotowe portfele, które mogą się same dostosowywać do zmiennych warunków.
Oszczędza koszty
- inwestuje w tanie instrumenty, na przykład fundusze ETF,
- robi mało transakcji, więc płaci ułamek standardowych prowizji.
Oszczędza na podatkach
- wykorzystuje preferencyjne rachunki IKE, IKZE, OIPE,
- realizuje mało transakcji (należy pamiętać, że to właśnie zamykanie pozycji generuje dochód i obowiązek podatkowy).
Oszczędza ryzyko (zmniejsza je)
- dywersyfikuje, czyli szeroko różnicuje swoje inwestycje,
- inwestuje w różne, najlepiej mało powiązane ze sobą instrumenty.
Oszczędza emocje
- ogranicza ich wpływ poprzez automatyzację decyzji,
- przygotowuje wcześniej plan inwestowania („co zrobię, gdy…”) i rozkłada decyzje finansowe w czasie.
Ważne! Oszczędza, a nie eliminuje. Nie da się w inwestowaniu ograniczyć kosztów, podatków, ryzyka czy wpływu emocji do absolutnego zera. Gdyby tak było, to przy zerowym ryzyku nie moglibyśmy się spodziewać żadnego dodatkowego zysku.
Czy oszczędne inwestowanie to cudowny sposób na rynki?
Niekoniecznie. To po prostu jedna z dostępnych dróg. Dla jednych zbyt nudna i zaprzeczająca idei szybkiego, agresywnego pomnażania kapitału. Dla innych to świetny pomysł na zaprzęgnięcie pieniędzy do pracy bez konieczności codziennego śledzenia wykresów.
Na czym konkretnie polega oszczędne inwestowanie?
1. Inwestujemy w gotowe, zdywersyfikowane portfele
Dzięki temu, jednym zleceniem kupujemy kilka tysięcy akcji z całego inwestycyjnego świata, a nawet możemy dołożyć do tego tysiące obligacji. Możemy wybrać fundusze ETF, które same będą dostosowywały swój skład do preferowanych przez nas proporcji (np. 60% akcji i 40% obligacji). Gdy proporcje te ulegną odchyleniom, zarządzający funduszem dostosują je bez naszego udziału. Zróżnicowany skład portfela zamiast stawiania wszystkiego na jedną kartę pozwala nam znacząco obniżyć ryzyko.
2. Robimy to systematycznie
Najlepiej co miesiąc, przez długie lata. Dzięki temu nie musimy zastanawiać się, czy akurat w danym momencie jest najlepszy czas na wejście w rynek. Inwestujemy w najlepszych i najgorszych momentach. Obniżamy tym samym ryzyko pechowego ulokowania całego kapitału na górce. Systematyczne i zautomatyzowane podejście do inwestycji pomaga trzymać nerwy na wodzy.
3. Wybieramy globalne ETF-y o niskich kosztach
Koszty związane z zarządzaniem są tutaj kilkukrotnie niższe niż w przypadku klasycznych funduszy otwartych – wynoszą zazwyczaj około 0,2% rocznie zamiast 1-2%. Globalne ETF-y obracają potężnymi aktywami, co pomaga im lepiej rozkładać koszty stałe. Dzięki temu ostateczny inwestor detaliczny płaci znacznie mniej.
4. Korzystamy z rachunków korzystnych podatkowo
Podatki to bardzo istotna część składowa kosztów. Mogą one drastycznie obniżać wypracowane zyski oraz sam kapitał. Różnice w długim terminie wynikające z optymalizacji mogą sięgać nawet kilkudziesięciu procent. Zanim jednak zaczniemy inwestować przez IKE, IKZE czy OIPE, warto sprawdzić ich prawne ograniczenia oraz to, czy w naszej indywidualnej sytuacji na pewno będą korzystne.
5. Tworzymy strategię przed, a nie w trakcie inwestowania
Nawet jeśli trafnie przewidzimy rynkowy scenariusz i wybierzemy świetną spółkę, nie oznacza to gwarancji zysku. Na przeszkodzie staną nam ludzkie odruchy: chciwość i strach. To one skłaniają nas do błędów i nieracjonalnych decyzji. Z tego powodu swoją żelazną strategię inwestycyjną powinniśmy opracować na chłodno – na długo przed tym, zanim pojawią się wielkie emocje.
Musi to być plan dopasowany w pełni do nas. Kopiowanie cudzej strategii od znajomych czy internetowych influencerów najczęściej kończy się źle. Narzucony plan nie będzie pasował do naszej psychiki i tolerancji na stres, przez co w chwilach rynkowej paniki porzucimy go na rzecz emocji.
Ile zarabia i ryzykuje oszczędny inwestor?
Z pewnością zarabia mniej niż inwestor z niezwykłym szczęściem, któremu akurat uda się wytypować tzw. złotego strzała. Oszczędne inwestowanie to nie jest droga do zysków szybkich i łatwych. Taki inwestor zyskuje po prostu tyle, ile daje szeroki rynek.
Zaglądając w dane historyczne (raport JP Morgan Asset Management), 10-letnie stopy zwrotu dla portfela składającego się w 100% z akcji wahały się od -1% do 20% średniorocznie. Dla wyważonych portfeli 50/50 (akcje/obligacje) było to od 2% do 16% średniorocznie.
Dla niektórych to niewiele. Zanim jednak ocenisz to negatywnie, zwróć uwagę, że zysk na poziomie 7% rocznie pozwala na podwojenie kapitału w nieco ponad dekadę.
A co z ryzykiem? Oszczędny inwestor ryzykuje znacznie mniej niż agresywny poszukiwacz okazji. Wahania jego kapitału są łagodniejsze dzięki fundamentalnym zasadom: dywersyfikacji, systematyczności i uśrednianiu ceny poprzez rozłożenie wpłat w czasie. Poziom wahań zależeć będzie od procentowego udziału ryzykownych instrumentów, takich jak akcje czy inne aktywa zmienne.
Oszczędne inwestowanie nie brzmi pasjonująco?
Taki jest właśnie cel. Głównym założeniem tej idei jest to, żebyś oszczędzony czas, pieniądze i emocje mógł przenieść na swoje prawdziwe pasje. Pasjonuj się swoim życiem, rodziną i hobby, a nie nerwowym śledzeniem codziennych zmian wyceny swojego portfela.
Pamiętaj: Każda forma inwestowania wiąże się z ryzykiem utraty kapitału. Zanim zaczniesz inwestować, dokładnie przemyśl swoją sytuację i upewnij się, czy dany model jest dla Ciebie odpowiedni.